Notatnik

Kropla drąży skałę

O Europejskim Forum Młodych im. B. Kominka | 10/4/2017

Rozmowa z obcokrajowcami na tematy specyficzne wymagające długotrwałego wprowadzenia w kontekst zawsze jest trudna. Ująć istotę problemu i umieć o nim rozmawiać na gruncie pojęć zrozumiałych przez przedstawicieli innych kultur - to prawdziwe wzywanie dla wszystkich, którzy chcą się zajmować współpracą międzynarodową, promocją polskiej historii i kultury poza jej granicami.

Dlatego nie dziwiły mnie trudności związane z Europejskim Forum Młodych im. Bolesława Kominka. Trudność była podwójna. Ta generalna (wyżej opisana) i dodatkowo - trudność tego tematu dla samych Polaków, dla Niemców i chrześcijan w ogóle. List kard. Kominka wychodził poza logikę sporu, odnosił się do wspólnoty wartości, a więc do sfery społecznie wypracowywanej przez pokolenia a w życiu osobistym bardzo różnorodnej i występujących w przeróżnych wariantach.

Dlatego po pierwszej i drugiej edycji, a także w pracy nad trzecią tak ważna była cierpliwość i pokora do zadania, które sobie wyznaczyliśmy.

Poszukiwanie formuły także bywa trudne i kosztowne. Logistyczna operacja związana z rekrutacją międzynarodowej grupy, potem zorganizowania ich przejazdów i pobytów w kilku miastach europejskich w przeciągu kilku dni to zadanie, które wymaga zaangażowanego zespołu i dużo czasu.

Choć więc początki były trudne to towarzyszył nam optymizm i determinacja. Chcemy poznawać młodych ludzi z innych krajów, którzy myślą podobnie, chcemy odkrywać czym jest pojednanie i chcemy wiedzieć jak może wyglądać nasza współpraca w przyszłości. Ten projekt jest po to by opowiadać obcokrajowcom o naszym doświadczeniu i jednocześnie uczyć się od nich.

Dlatego z taką ulgą uczestniczyłem w tegorocznych dyskusjach. Bo były to dyskusje odświeżające, zmieniające perspektywę. Atmosfera między ludźmi dobra i życzliwa, pomysły wynikające z rozmów ciekawe. Nie byłoby to możliwe gdyby nie rekrutacja, która się bardzo dobrze udała. Mieliśmy 4-krotnie większą ilość zgłoszeń od obcokrajowców niż miejsc, które mogliśmy przyznać. To także jest dobra miara tego projektu.

Budujemy więc powoli, ale głęboko zakorzenioną w pamięci młodych liderów spoza Polski markę Wrocławia jako miasta gdzie może się toczyć prawdziwa debata europejska. I to przekonanie - że jest to możliwe - to jeden z głównych owoców tych 3 lat pracy, które za nami. Dlatego nasze spotkania z obcokrajowcami i rozmowy powinny być kontynuowane. Potrzebne są do tego determinacja władz miasta, inicjatywy innych polityków i współpraca młodych liderów. O to wszystko będziemy zabiegać.

W przypadku listu z 1965 r. potrzebna jest nie tylko inerpretacja i analiza, ale także edukacja. Młodzi z innych krajów nie znają tego dokumentu. Forum to zatem inwestycja, w wyniku której każdego roku młodzi liderzy z rożnych krajów Europy są pozyskiwani dla naszej sprawy. Ale nie tylko to. Polscy uczestnicy Forum mają niemniej wrażeń i nowej wiedzy, doświadczenia które pozostaje bezcenne gdy myśli się o innych krajach i współpracy z nimi. Z tego założenia wychodzimy. Oczywiście, jak każda inwestycja - także i Forum niesie w sobie pewne ryzyko. Nie wiemy jaką drogę obiorą i gdzie dojdą ludzie, których zapraszamy na Forum. Ale jestem pewny, że ambitne miasto musi mieć możliwość podejmowania takich inwestycji.

W tym roku wśród wielu ciekawych spotkań szczególnie jeden warsztat pokazał jak trudna jest rozmowa, ale prowadzona w dobrej wierze może przynieść skutki. Zaryzykowaliśmy wypracowanie wspólnej deklaracji. Potrzebna była jednomyślność. Po kilku dniach wspólne oświadczenie było gotowe. Zachęcam do lektury:

DEKLARACJA EUROPEJSKIEGO FORUM IM. B. KOMINKA 2017



Zostaw komentarz




Udostępnij przez