Notatnik

Inny wymiar rzeczywistości

Powrót do Brukseli po wakacjach ma swoje przyjemne i trudne strony | 8/29/2017

Praca w instytucjach unijnych w Brukseli jest trochę jak udział w opowieści science-fiction. Czasem masz wrażenie, że podróżujesz w czasie, czasem że przenosisz się w inne wymiary rzeczywistości a kiedy indziej uczestniczysz jako jeden z wyrobników w najzwyklejszym rzemiośle. Gdy wracasz tutaj po wakacjach to wszystkie te wyobrażenia wracają do Ciebie z podwójną siłą.

Pierwsze zasadnicza różnica to agenda medialna. Nawet nie chodzi o to jak piszą dziennikarze, ale to o czym piszą. Świadomie przejrzałem najważniejsze "unijne tytuły". Dominuje Brexit. U nas prawie nieobecny a tutaj wiele szczegółów na temat negocjacji, możliwych rozwiązaniach i plotkach z obu zespołów negocjacyjnych. Potem Trump, którego u nas dużo mniej - nawet po jego wizycie w Warszawie. Korea Północna i kryzys na Dalekim Wschodzie, ale również problemy i roszady w administracji Białego Domu. Wybory w Niemczech i dużo więcej materiałów technicznych: omówienia aktów prawnych i przyjętych rozwiązań. O Polsce także piszą, niemało. Spór naszego rządu z Komisją Europejską jest tu omawiany szeroko, dość tendencyjnie. Jako wyraz kłopotów i napięć między państwami założycielskimi UE a tymi, które przystąpiły do Wspólnoty w 2004 r. 

Różnice te przyjmuje, nie oceniam ich a po prostu zauważam. Agenda międzynarodowa jest inna niż krajowa. Poza jednym wyjątkiem. Wpływ Brexitu na sytuację Polski w UE jest jeszcze nieoszacowany przez polską opinię publiczną. Wagę tego historycznego momentu możemy odkryć dopiero gdy już nastąpi. Do tego czasu będziemy zajęci sami sobą. Podobnie z oceną prawa unijnego. Duża jego część po prostu jest przepisywana do naszego porządku prawnego. Warto by odbiorcy mediów przynajmniej miał szansę się dowiedzieć o nowych przepisach. O tych dwóch tematach polscy dziennikarze mogliby pisać częściej.

Nietypowa, ale jednak korporacja wciąga bardzo szybko. Nowy porządek dnia, inna dieta. Nawet Belgia jako kraj to nieco inny klimat, więcej deszczu, dłuższe dnie, nieco cieplej. Można polubić ten styl życia, ale trzeba nad tym trochę popracować. W tym roku relatywnie szybko poczułem się tutaj dobrze, odrobinę już "jak u siebie".

W przyszłym tygodniu sesja plenarna i orędzie Junckera "O stanie Unii". Najbardziej polityczny wątek najbliższych dni już budzi sporo emocji. Politico twierdzi, że to ostatnia szansa dla aktualnego szefa KE by uratować swoje dobre imię. Inaczej zostanie zapamiętany tylko jako człowiek który "stracił Wielką Brytanię". I nie potrafił nic zrobić wobec napięcia na lini Wschód - Zachód Europy. Nowy sezon polityczny rozkręci się na dobre.



Zostaw komentarz




Udostępnij przez