Notatnik

Odessa. UE bliżej Ukrainy

Słów kilka o ECPYouth | 7/14/2017

Piszę trochę "na gorąco" bo doświadczenie jeszcze trwa. Ale dziś wyjątkowy "Notatnik z Brukseli" bo pisany z Odessy:) Jestem tutaj na Zgromadzeniu Generalnym  i "szkole letniej" Chrześcijańskiego Ruchu Politycznego Młodych (European Christian Political Youth). Przyjechałem by wymienić się doświadczeniem, poznać nowe środowisko i zaangażować się w pracę Zarządu do którego mam przystąpić w wyniku jutrzejszego głosowania na posiedzeniu plenarnym. Zaproponowano mi to jakiś czas a środowisko poznałem częściowo w Parlamencie Europejskim. Ale dziś wiem, że niewielką jego część.

ECPYouth gromadzi indywidualne osoby takie jak ja oraz organizacje społeczne i polityczne o profilu chrześcijańskim z całej Europy. Są tu ludzie chcący zaangażować się w politykę europejską, politykę swoich krajów i miast, ale też ludzie z ogromną pasją do życia społecznego jako takiego - i wszystkich procesów z nim związanych. Jest kilka osób pracujących na zapleczu polityków europejskich, w tym prezydentów miast, posłów do Parlamentu Europejskiego.

Tematem przewodnim jest "pokonywanie podziałów" a rozmawiamy nie tylko o sposobach wychodzenia z kryzysów społecznych i międzynarodowych, ale także o tym wszystkim co dzieje się z człowiekiem w jego trakcie. Jak nie zatracić ludzkiej godności i dostrzec ją w drugiej stronie konfliktu? Chodzi m.in. o wartości katolickiej nauki społecznej. Dziś za nami wykłady z przedmiotów polityki europejskiej, ale i warsztaty z metod pracy w grupie. Robię notatki, staram się dużo słuchać i aktywnie uczestniczyć.

Z rozmów z lokalnymi działaczami ciekawe wzmianki o tym jak biznes turystyczny w Odessie zyskuje poprzez aneksje Krymu. Ukraincy głównie urlopują teraz tutaj a dojazdy z Krymu są niezwykle trudne i czasochłonne. Wcześniej wszyscy urlopowali tam.

Umiejętności, wiedza - to wszystko wynosi się z takich spotkań, ale ponad wszystko ciekawą mnie tu poznawane osoby. Ich pasja połączona z profesjonalizmem. Ich radość i szczerość z tego, że mogą zajmować się polityką i życiem społecznym - jako eksperci, jako działacze, jako liderzy i uczestnicy. Zagadnienia tak obecne w Polsce - że to strata czasu, że to mało konkretne, że to "wątpliwe moralnie" itd. itp. - wszystko to tutaj nie istnieje. Na moje pytanie o studia politologiczne w Holandii szybko pada odpowiedź, że to jeden z najpopularniejszych kierunków humanistycznych. Ludzie z Gruzji, Ukrainy, Rumuni, Słowacji, Wielkiej Brytanii, Holandii i innych krajów. Wszyscy oni podzielają te samą pasję, starają się łączyć ją z wiarą w Chrystusa i jest to dla nich oczywiste. I o własną radość, optymizm od razu dużo łatwiej.



Zostaw komentarz




Udostępnij przez